Autostrady i drogi lokalne kultury masowej
Bez kategorii Komentarze są wyłączoneMożemy zatem mówić nie tyle
o infantylizacji masowej kultury, ile o globalizacji kultury jarmarcznej.
Zacznijmy od przykrego stwierdzenia, że nie ma niczego takiego jak masy. Może
być tłum, możemy pisać o warstwach społecznych z punktu widzenia struktury
dochodów, wykształcenia, czy typów zajęć, ale masy to kategoria z innego
wymiaru, to określenie mówiące tylko o jakimś poczuciu wyższości i bezmiarze
pogardy. Swoistym absurdem językowym była rzekoma duma z przynależności do mas
robotniczo-chłopskich.
Ostatnie Komentarze