Czy
Bóg mógłby obawiać się, iż jego własne dzieło, prześcignie kiedyś pod względem
doskonałości jego samego? Co z takim problemem zrobił by On – stwórca? Czy
zmiótłby je z powierzchni Ziemi destrukcyjną falą i zezwolił wybranym osobnikom
na jeszcze jedną szansę prawidłowego wybrania ścieżki, czy też pozwoliłby mu na
spokojną koegzystencję w niesamowicie rozległym przecież wszechświecie? Są to
dalece idące, oddalające się już od idei Strugackich pytania, jednakże jedną
wątpliwość – czy ludzie o mentalności zbliżonej do mentalności nas samych,
zdolni byliby grać taką rolę, rolę lepszego, pełniejszego Boga?

Related posts