Czytając w New York Times kolejny tekst o kolejnej próbie zupełnie
nowego podejścia do leczenia chorób nowotworowych utknąłem na pierwszym zdaniu:
„Co czwarty Amerykanin umiera na raka…” – przeczytałem i usłyszałem własny
głos, który musiał mi się wyrwać gdzieś z głębi duszy, że jak dobrze pójdzie, to
będzie jeszcze gorzej. Ilekroć słyszę, że rak jest chorobą naszej cywilizacji
zastanawiam się, czy jest to tylko wina mediów, bezmyślnych dziennikarzy, czy do
rozpowszechniania tak głupich opinii przyczyniają się również niektórzy lekarze;
jaką winę ponoszą szkoły, które nie uczą porządnego myślenia, a wreszcie, na ile
ten gatunek logicznego błędu jest w nas zakodowany genetycznie?