East Side Story: W poszukiwaniu straconego czasu, czyli „Ja” w psychiatryku
Bez kategorii Listopad 30th, 2009
Igor Wołoszyn to reżyser z ambicjami. Wielkimi ambicjami. Artystycznymi. Dlatego – na wzór amerykańskich twórców kina niezależnego – kręci filmy, których forma zdecydowanie przerasta treść. Intrygujące, wysmakowane, niekiedy nawet symboliczne sceny najczęściej skrywają niedostatki scenariusza i ogólny brak pomysłu na przesłanie. Chyba wystarczy, by niebawem zostać okrzykniętym reżyserem kultowym? Kto ma wątpliwości, powinien obejrzeć najnowsze dzieło Wołoszyna – dramat psychologiczny „Ja”.
Ostatnie Komentarze