Stosowanie sprawdzonej formuły w pisarstwie bywa dobrym pomysłem – w końcu co raz odniosło sukces, prawdopodobnie odniesie go i drugi, a nawet trzeci czy czwarty. Bywa też jednak złym, bo im więcej podobnych fabuł, tym słabiej działają one na czytelnika. To właśnie przypadek Jeffery’ego Deavera, a w szczególności jednej z jego nowszych powieści, czyli „Rozbitego okna”.